25.03.2014

Rozdział 6

-Lucy śniadanie! - usłyszałam krzyk taty dochodzący z kuchni.
- Już idę... - powiedziałam zmarnowana i zwlekłam się z łóżka.
 Wzięłam szybki prysznic i wyjęłam z szafy białą koszulkę z napisem "I want food" , czarne jeansy i czarne baletki. Po 10 minutach byłam gotowa.
- Dzień dobry skarbie. - powiedział tata smażąc naleśniki.
- Hej tato. - odpowiedziałam krótko biorąc mleko z lodówki.
 Zamknęłam jednym ruchem biodra lodówkę i usiadłam na swoim miejscu. Dziwnym trafem tata jest dziś cały rozpromieniony i taki .. szczęśliwy. W sumie nie dziwię się jest lepiej bez mamy, czuję się lepiej i tata chyba też.
 Zjadłam szybko naleśniki i kierowałam się w stronę wyjścia.
- Pa tato! - krzyknęłam sięgając po kluczyki i zakładając moją czarną skórzaną kurtkę.
Wsiadłam do mojego czarnego SUV'a i wyjechałam na uliczkę prowadzącą do szkoły. Podtrzymując kolanem kierownicę sięgnęłam ręką do schowka po paczkę Marlboro i zapaliłam. Nie,nie palę ale mimo całego szczęści poczułam potrzebę zapalenia. Zaciągnęłam się raz, drugi, trzeci.. zanim się obejrzałam byłam pod szkołą. Sięgnęłam po moją torbę z tylnego siedzenia i poszłam w stronę dużych szklanych drzwi.
- Lucy! Czemu tak późno?! Zawsze byłaś wcześniej ! - usłyszałam głos pędzącej Sary w moją stronę.
- Hej, Sara też cię miło widzieć. - powiedziałam przewracając oczami i idąc w stronę mojej szafki.
- Oh, przepraszam proszę Pani ale się martwiłam.
- To nie musisz.. Nic mi nie jest i nie będzie.
- Oj dobra.. ej słyszałaś podobno ma być jakiś nowy w klasie. - oznajmiła z błyskiem w oku.
- No i? Jakoś za bardzo się tym nie interesuję.
- No weź przestań jest okazja ! Może jest fajny?
-Ta.. jak każdy według ciebie.
- Jesteś pesymistką.
- Powiedz mi coś czego nie wiem. - powiedziałam obracając się w stronę przyjaciółki i wypinając jej język.
Poszłyśmy w stronę sali od biologi , tam gdzie miałyśmy mieć lekcje. Sara od razu pobiegła do nowego chłopaka.
-Hej Lucy chodź tu! - krzyknęła ja natomiast odpowiedziałam jej przecząco kiwając głową, że nie mam ochoty. Nagle rozbrzmiał dzwonek po całej szkole oznajmując, że zaraz lekcja. Wchodząc po kolei do klasy zajęłam swoje miejsce i czekałam na dalsze interakcje.
- Dzień dobry wszystkim. Chciałabym wam przedstawić nowego chłopaka, który będzie z wami w klasie. Poznajcie Rayana Butlera.