3.02.2014

PROLOG

Mam na imię Lucy Shiper. Jestem 17-letnią dziewczyną z małego miasta w Kanadzie. Mieszkam z rodzicami,mamą alkoholiczką i tatą(tata jest akurat normalny). W szkole nie mam za dużo znajomych nie jestem jedną z tych lasek co puszczają się na prawo i lewo, w sumie to mam tylko jedną jedyną przyjaciółkę, Sarę. Sarę Manson. 
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
-No na reszcie jesteś! - krzyknęłam kiedy zobaczyłam Sarę w moich drzwiach. Przyszła do mnie na noc w końcu mamy ferie. Zabrałam jej torbę na górę i czekałam aż przyjdzie. Włączyłam facebook'a i od razu pisałyśmy do różnych osób nawet do tych co nie znamy aż w końcu na potkałyśmy całkiem miłego chłopaka był w naszym wieku.
-Hmm przystojny jest. - zaśmiałam się.
-No w tym masz rację.- po słowach Sary obie wybuchnęłyśmy śmiechem. Rozmawiałyśmy z nim do 1 w nocy i stwierdziłyśmy, że jeszcze obejrzymy jakiś film i pójdziemy spać. Po obejrzeniu "Spring Brakers" Pościeliłam nam duże łóżko i się położyłyśmy. Ja niestety nie mogłam zasnąć za dużo myślałam o Rayanie, jest na prawdę fajny wydaję się jakbym znała go już kilka lat. Muszę z nim jutro pogadać.
-Sara, nie chrap ! - zaśmiałam się i szturchnęłam łokciem.
-C-co? - zapytała śpiąca.
-Ja nie chrapie!
- Właśnie, że tak! - uderzyłam ją poduszką i tak właśnie bawiłyśmy jak małe dzieci do 3 nad ranem.

                                                     

                                                      ZWIASTUN


______________________________________________________________
Polecam fajne blogi: KLIK i KLIK




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz